Publiczny transport potrzebuje rządowego wsparcia

0
16
Przedsiębiorcy oferujący usługi przewozowe otrzymali wsparcie od rządu, ostatnio zapowiedziano je także dla operatorów przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, ale z wyłączeniem komunikacji miejskiej. Tymczasem komunikacja publiczna na terenie miast także poniosła z powodu pandemii duże straty finansowe i pomocy potrzebuje. Rozmawialiśmy na ten temat z dyrektorami zarządów transportu miejskiego.
  • Organizatorzy komunikacji miejskiej, z którymi rozmawialiśmy, są zgodni, że wsparcie rządowe na pewno by się przydało.
  • – Nie zakładamy, że musiałoby być to bezpośrednie wsparcie finansowania przewozów. Mogłoby to być wsparcie inwestycji transportowych, np. budowy tras tramwajowych, modernizacji infrastruktury kolejowej czy zakupu taboru – mówi p.o. dyrektora ZTM w Warszawie Katarzyna Strzegowska.
  • – Zasadny byłby także program, który wesprze miasta i organizatorów transportu w pozyskiwaniu środków unijnych – podsuwa Małgorzata Gutowska, dyrektor ZTM w Katowicach.

W grudniu rząd opublikował projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, zawierający propozycje wsparcia dla branży przewoźników i operatorów w publicznym transporcie zbiorowym.

Znalazł się w niej artykuł, w którym jest mowa, że: „w celu przeciwdziałania skutkom COVID-19 przewoźnicy wykonujący przewozy autobusowe oraz operatorzy przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, z wyłączeniem komunikacji miejskiej, otrzymują wsparcie finansowe za miesiące obowiązywania ograniczeń w przemieszczaniu się środkami publicznego transportu zbiorowego w zakresie liczby zajętych miejsc siedzących albo miejsc siedzących i stojących w stosunku do dokumentacji technicznej lub techniczno-ruchowej pojazdu, jednak nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2021 r.”

Wynika z niego, że na pomoc nie mogą liczyć organizatorzy i przewoźnicy publiczni obsługujący transport zbiorowy na terenie miast.

Zbiorowo wnioskowali już wiosną

– Branża publicznego transportu zbiorowego została całkowicie pominięta w systemie pomocy – nawet jeśli częściowe pakiety są kierowane do samorządów, to żaden nie jest bezpośrednio skierowany i dostosowany do potrzeb komunikacji miejskiej – w przeciwieństwie do pomocy udzielanej przewoźnikom prywatnym – zwraca uwagę Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie, dodając, że „pomoc finansowa dla tak ważnej branży, jaką jest publiczny transport zbiorowy organizowany przez samorządy, wydaje się oczywista i niezbędna”.

Sprawdź: Kłopotliwy rok szkolny. „Nie ma możliwości stworzenia komunikacji spełniającej wytyczne”

Dyrektor lubelskiego zarządu przypomina, że na wiosnę po raz pierwszy w historii organizacje zajmujące się komunikacją miejską w Polsce zwróciły się do rządu ze wspólną prośbą o pomoc dla branży transportu publicznego.

– Był to apel o dialog z rządem, a przede wszystkim z Ministerstwem Zdrowia. We wspólnym liście z dnia 7 maja branża postulowała – w ramach „powrotu do normalności” – o zwiększenie dopuszczalnej liczby pasażerów w pojazdach komunikacji miejskiej oraz wsparcie finansowe dla branży transportu publicznego. List podpisali prezesi Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej, Polskiego Związku Pracodawców Transportu Publicznego i Unii Metropolii Polskich – wymienia Grzegorz Malec.

Portal Samorządowy (portalsamorzadowy.pl)